Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

1 lutego 2013

Winter tales.



Od czasu sesji w liściach miałam ochotę na podobne zdjęcia, tylko w śniegu. Zbieraliśmy się wspólnie z Konradem do tych zdjęć grubo ponad miesiąc – a to śnieg stopniał, a to znowu napadało go tyle, że drogi nie przejezdne, poza tym sprawy rodzinne i zawodowe… Zawsze coś przeszkadzało. Aż wreszcie przyszła miażdżąca wiadomość – idzie odwilż! Nie było wyjścia, prędko, w plener.
Since the session in the autumn leaves I’ve wanted to have similar photos in the snow. It was end of January when came the crushing news – thaw is coming! Well, it was too soon, and we couldn’t hesitate longer.
 
Oto efekty tej eskapady. Przyznaję, że zmarzłam. Ale nie tak bardzo, jak można by się spodziewać. Zdjęcia zrobiliśmy błyskawicznie, jednak nie odważyłam się położyć w śniegu, tak jak w liściach… Cóż, moje szaleństwo ma swoje granice :)
Here are the results of this escapade. I admit it was freezing cold. But it was not as bad as I’ve expected. Photos were done really quickly, but I didn’t dare to lie in the snow, as in the leaves ... well my madness has its limits :)
 
 

Zdjęcia - Konrad Gawrysiak,
Stylizacja, make-up, fryzura - ja.

Pas do pończoch - Emily Sheer, prezent od Nylony.pl
Rękawiczki - Ko-moda,
Gorset - Absynt,
Szpilki - Allegro.

27 komentarzy:

  1. To się nazywa poświęcenie - jako ogromny zmarzluch i przeziębiony od miesiąca osobnik w pełni doceniam i stwierdzam, że warto było :) Zdjęcia piękne - zwłaszcza to przedostatnie - mogłoby z powodzeniem reklamować rękawiczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zmarzluchem :) Ale jakoś się przemogłam.
      Dziękuję.

      Usuń
  2. To ja się powtórzę - gorąca kobieta :D
    A panu zza krzaka przy takich widokach to już w ogóle musiało być gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy gorąca, ale lekko szalona z pewnością ;)
      Pan miał ze sobą dzieciaczka na sankach, walczyłam ze sobą, żeby iść i spytać, czy zamierza go zamrozić.

      Usuń
    2. ty się lepiej ciesz, że ciebie nikt nie pytał, czy zamierzasz się zamrozić. latasz na mrozie w bieliźnie, a wypominasz innym to samo;/ żenada.

      Usuń
    3. Anonimie - ja jestem dorosła i sama o sobie decyduję. Komentarz był żartobliwy, czego być może nie zauważyłaś/eś. A na przyszłość miej odwagę się podpisać.

      Usuń
  3. Piękne, wyrafinowane zdjęcia. Ze też nie przypłaciłaś tej sesji przeziębieniem, to jakiś cud. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już wcześniej byłam chora - może bakterie też nie lubią mrozu ;)

      Usuń
  4. Wielkie WOW ! wiem sama jak zimno jest ale tak bym się nie rozebrała, więc gratulacje ;) + oczywiście świetny look ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOW! To jest poświęcenie dla pasji, ale za to Cię uwielbiam:)

    Piękną masz ozdobę na włosach, cała reszta oczywiście kipiący sex;)

    Pan zza krzak to dopiero przeżywał radość;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zdjęcia naprawdę sprawiają mi wiele radości. Blog też, tylko czasem o tym zapominam ;)

      Usuń
  6. Nie fotograf z gorączką tylko "fotograf gorączka :-)"

    OdpowiedzUsuń
  7. Nylony w śniegu...
    Wyśmienite!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy Ty sie dobrze czujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam napisać to samo, z całym szacunkiem, ale to jest po prostu słabe. Nawet nie chodzi aż tak o zdjęcia, co o chorobę...

      Usuń
    2. Ola - Dziękuję, czuję się świetnie. A jak twoje zdrowie?

      missusing - jedni lubią robić sobie zdjęcia, inni godzinami malują paznokcie w fantazyjne wzory. Żyj i pozwól żyć innym, nie oceniaj.

      Usuń
    3. Podobają mi się Twoje stylizacje i koncepcja bloga, zdjęcia również piękne, kocham pin up, ale zdrowy rozsądek przede wszystkim.

      Usuń
    4. Jeśli ktoś decyduje się pozować na śniegu w bieliźnie (zresztą nie samej, było przecież futro) to jest dość logiczne, że liczy się z tym, że zmarznie. Widać więc wybiera przecierpienie tego - kwadransa? pół godziny? - dla pięknego efektu, i co komu do tego? Ja widzę to na odwrót niż missusing, nie odnośnie upodobań, ale pola do krytyki. Można mieć zastrzeżenia do jakości stylizacji (zwłaszcza jeśli ktoś chodzi w danym stroju po ulicy, można mu pomóc), zdjęć czy zawartości tekstu, ale raczej nie do tego, co ktoś może robić z własnym wolnym czasem i ile poświęca, żeby zrobić posta. A poświecenie też nie u każdego musi być takie samo; niektórzy są zmarzluchami, mnie zdarza się rozebrać do sesji w zimie i w ogóle, ale to w ogóle nie zmarznąć. Bo np. zgrzałam się maszerując na miejsce. A zdarza mi się zmarznąć, ale potem rozgrzewam się w 15 minut i jestem zdrowa, a posta mam na czas nieograniczony.
      Świetna stylizacja. Podoba mi się zwłaszcza pas, do tej pory widziałam tylko takie z dwoma sprzączkami (?) na nogę :)

      Usuń
  9. Mega poświęcenie, ale było warto, bo zdjęcia naprawdę piękne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne jest to pierwsze zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...